Marker floating czyli sondowanie dna za pomocą wędki i markera (spławika)

Marker floating czyli sondowanie dna za pomocą wędki i markera (spławika)

0 650

Odpowiednie rozpoznanie dna może nam pozwolić na odkrycie najbardziej skrywanych sekretów naszej wody. Dno zbiornika może zdradzić nam trasy wędrówek ryb, miejsca żerowania, typ dna na którym będziemy kłaść nasze zestawy oraz głębokość zbiornika.

 

 

 

   Nie na wszystkich wodach mamy możliwość wypłynięcia pontonem, w gruncie rzeczy takich wód ubywa z roku na rok. Nie wszystkich stać na zakup łódki zdalnie sterowanej z echosond. Zostaje nam więc Marker. Za pomocą tej metody będziemy mogli ustalić nie tylko głębokość zbiornika i jego urozmaicenie ale również rodzaj podłoża, na którym będziemy kłaść zestawy.

Zanim opiszę technikę używania markera, pozwólcie, że skupię się na sprzęcie, którego będziecie potrzebować.

 

Sprzęt

Po pierwsze wędka- powinna ona być na tyle mocna i wytrzymała aby mogła bez problemu uciągnąć masę zielska oraz pozwoliła na wyciągnięcie markera z zielska przy dużych odległościach. Wędka nasza powinna mieć akcję szczytową i być przeznaczona do dalekich rzutów. Ja używam wędki do spoda. Pozwala ona na dalekie rzuty (jej ciężar wyrzutu to 4 1/4 lbs) posiada ona również na blanku w odległości około 30cm od kołowrotka pierścień, który ułatwia mierzenie głębokości, ale o tym później. Taką wędką mogę posłać marker na odległość 100m.

 

Po drugie kołowrotek- kołowrotek powinien być wytrzymały na spore obciążenia gdyż będzie on przechodził ciężkie chwile. Idealną sytuacją byłoby zaopatrzenie się w kręcioł wyposażony w opcje wolnej szpuli oraz szpule do dalekich rzutów. ?Wolny bieg? ułatwia ustalanie głębokości ,natomiast dzięki wydłużonej szpuli będziemy mogli posłać nasz zestaw na duże odległości, tzn. 100m i więcej. Ja używam kołowrotka typu big pit który wyposażyłem w przejściówkę do wolnej szpuli.

 

 

Na kołowrotek powinna być nawinięta plecionka pływająca o wytrzymałości około 10 kilogramów. Dlaczego plecionka? Gdyż jest ona nierozciągliwa i będzie nam dokładnie przekazywać wszystkie informacje z dna. Ja używam również przyponu strzałowego z plecionki o wytrzymałości 25 kilogramów. Strzałówka jest bardziej odporna na ścieranie przez co pomaga przy dalekich rzutach oraz przy ściąganiu zestawu przez twarde zielsko, ostre kamienie oraz muszle. Warto pamiętać iż długość strzałówki powinna wynosić minimum półtorej długości wędziska a węzeł którym będziemy łączyć nasze dwie plecionki powinien być mały i łatwo przechodzić przez przelotki wędziska. Mała rada: plecionka lubi się plątać jak jest sucha dlatego przed pierwszym zarzutem polecam zmoczyć ja wodą z jeziora ,a i jeszcze jedno – polecam używanie skórzanej ochrony na palec wskazujący to pomoże zapobiec naprawdę nieprzyjemnym skaleczeniom.

 

 

Ciężarki – będziemy używać kilku rodzajów ciężarków aby ułatwić sobie zadanie. Różne kształty ciężarków będą się spisywać lepiej lub gorzej w różnych sytuacjach. Ciężarki okrągłe, w kształcie gruszki oraz te które są wyposażone w specjalne |”narośla” sprawdzą się w zbiornikach o czystym dnie, bez roślinności. Natomiast do dna zarośniętego idealnym rozwiązaniem będą ciężarki do dalekich rzutów, które łatwiej wyciągniemy z zielska.

 

 

Marker – powinien on mieć sporą wyporność minimum 80-90 gram i kształt ołówka, który pozwoli nam na dalekie rzuty. Powinien on mieć również dużą i jaskrawą antenkę ,która będzie łatwo zauważalna z dużej odległości. Idealnym rozwiązaniem będzie marker z wymiennymi antenkami(większość zestawów, które znajdziemy w sklepach wędkarskich zawierają marker plus trzy wymienne antenki). Według mnie najbardziej uniwersalnym kolorem antenki będzie jaskrawy pomarańcz, jaskrawy żółty przyda się wieczorem lub wczesnym rankiem gdy poziom światła jest jeszcze niski. Ale zanim jeszcze zamontujemy nasz wybrany marker radziłbym wykonać skanowanie dna bez niego gdyż nie będzie on płoszył nam ryb z łowiska – wyobraźmy sobie reakcję karpii gdy zobaczą markera z jaskrawą antenką przemykającego przed ich nosami. A gdy już znajdziemy interesujące nas miejsce wtedy zamontujmy marker i sprawdźmy głębokość oraz zanęćmy wybrane miejsce. Ja używam markerów podłużnych o dużej wyporności z wymiennymi antenkami.

 

 

Montowanie zestawu

Mając już skompletowany sprzęt pora na zmontowanie naszego zestawu. Po nawinięciu plecionki dowiązujemy do niej przypon strzałowy – minimum 1,5 długości naszego wędziska(polecam węzeł ?leader knot?). Następnie na plecionkę strzałową zakładamy wybrany przez nas ciężarek(pamiętajmy iż musi być to ciężarek z krętlikiem). Zanim dowiążemy marker polecam założenie dwóch gumowych koralików, zniwelują one możliwość splątania się zestawu. Aby mieć możliwość ściągnięcia markera z zestawu ja zawsze wiążę szybką złączkę, tzw .?kwik link?. Pomaga on w szybkiej zmianie markera lub całkowite jego ściągniecie bez konieczności zrywania i ponownego wiązania zestawu. W sklepach można kupić gotowe zestawy ,w których powinniście znaleźć wszystkie potrzebne wam komponenty do zmontowania naszego zestawu.

 

 

Technika

Najlepszym sposobem skanowania miejscówki jest system ,któremu nadałem nazwę „wachlarza”, tzn ustawiamy się twarzą do wody i wyobrażamy sobie przed sobą wielki zegar. Pierwszy rzut wykonujemy w kierunku godziny 9 i stopniowo co „godzinę” kończąc na rzucie w kierunku godziny 15. W ten sposób będziemy mieli pełen obraz miejscówki na której będziemy łowić.

Gdy będziemy sondować dno muliste i wolne od podwodnego zielska szczytówkę wędki należy trzymać blisko lustra wody, natomiast skanowanie dna porośniętego zielskiem to już całkiem inna historia. Gdy sondujemy jezioro bogate w podwodną roślinność szczytówkę wędki należy unieść wysoko aby uniknąć zaplątania plecionki. Prawdę mówiąc dno porośnięte zielskiem jest bardzo trudne do wysondowania, chodzi nam bardziej o wyczucie uderzenia ciężarka o dno oraz o pierwsze podciągnięcie markera. Po pierwszym podciągnięciu ciężarek będzie oblepiony zielskiem. Aby uwolnić nasz zestaw należy z wyczuciem ?zaciąć? i szybko nawinąć powstały luz. W ten sposób uwolnicie ciężarek i będziecie mogli kontynuować sondowanie dna.

Umiejętność odpowiedniej pracy z markerem oraz wyciąganie odpowiednich wniosków przyjdą z czasem i doświadczeniem. Będziecie mogli dokładnie określić rodzaj dna, po którym wędruje wasz ciężarek. Sondując dno kamieniste będziecie czuć ?stukanie? w szczytówkę, prowadzenie ciężarka po mule będzie szło gładko ale ciężko a zielsko, hmmm to będzie zależało od jego rodzaju.

Gdy już znajdziecie odpowiednią miejscówkę i będziecie chcieli sprawdzić jej głębokość możecie po prostu skierować szczytówkę wędki w kierunku markera, napiąć plecionkę przełączyć wolny bieg na waszym kołowrotku i wysnuwać żyłkę pamiętając by za każdym razem robić to na przykład co 30cm.

Mam nadzieję, że rady i spostrzeżenia, którymi się z wami podzieliłem pomogą w wysondowaniu waszych ulubionych miejscówek, pamiętajcie tylko iż nie zawsze musicie używać markera. Jeżeli macie na swojej miejscówce jakąś oczywistą kryjówkę ryb jak , np. : grążele, wyspę ect . albo widzicie dużą aktywność ryb to wystarczy iż podacie im waszą przynętę jak najszybciej a sondowaniem zajmiecie się kiedy indziej.

Pozdrawiam

Kony

Brak komentarzy

Zostaw odpowiedź